czyli o klawiszu z zza wody...
Blog > Komentarze do wpisu

Powrot z urlopu w jednym kawalku...

i juz jestem w domu. Szal formalnosciowy zwiazany z kupnem domu rozpoczety i uwazne czytanie listow od agenta nieruchomosci i prawnika zakonczone. Juz wiecej moj mozg na dzis nie przyjmie.

Ale chcialam z innej beczki. Bylismy w Polsce 10 dni. Cztery z tego w Trojmiescie, a 6 w Ustce. W Ustce najlepiej laduje swoje baterie nie robiac nic i jedzac gofry z bita smietana, a w Trojmiescie fajnie sie odwiedza stare katy i spotyka z fajnymi ludzmi. :)

No ale co do odwiedzania starych katow to jakos mi sie tak sentymentalnie zrobilo i zatesknilo za starymi czasami. No ale coz, przynajmniej wspomnienia mam warte wspominania.

Milego weekendu drodzy czytacze. :)

sobota, 30 maja 2009, versatile_woman

Polecane wpisy

  • Jejku to juz prawie miesiac...

    jak jestem na zwolnieniu lekarskim, alez ten czas zlecial. Pamietnego dnia... pomoc drogowa scholowala mnie do domu, pozniej potknelam sie na schodach, a na zak

  • Podsumowanie...

    - zmienilam adres... to juz, o ile sie nie myle, 9 raz! A moze 11... - zakochana po uszy, nadal :)) - lubie swoja prace, jeszcze... Ide sie odmozdzyc i zalegnac

  • EON Energy...

    tzn. mój dostawca energii elektrycznej. Otrzymałam pocztą rachunek, dobrze że siedziałam, bo gdybym stała to chyba bym padła. 526 funtów za 3 miesiące. Zadzwoni